«

sie
26

Przedłużone długie wakacje… Żyć! Nie umierać!

Kochani, czasami (a może zawsze) jak się zakosztuje czegoś nowego, fascynującego to jednocześnie tracimy zapał do rzeczy, które wcześniej były naszą pasją. Generalnie nie lubimy zmian, ale to one są esencją naszego życia. Nic nigdy nie jest take samo. „Panta rei” – czyli wszystko płynie… Jeśli nie zaakceptujemy zmian jako baza i sedno naszego życia to mamy problem. Boimy się zmian, bo mogą nam przynieść zmiany na gorsze. Jest to ostatnia rzecz jakiej chcemy. Ale przecież to mogą być zmiany na lepsze… i co jeśli nie chcemy żadnych zmian? Nie dopuszczamy nawet tych dobrych. Mówi się, że można wykrakać złe rzeczy. I W TYM SĘK! Myśląc o zmianach automatycznie kreujemy te złe zmiany samym faktem obawy o nie. Cała filozofia kreowania polega na myśleniu o danej rzeczy i nie ważne czy myślisz pozytywnie czy negatywnie. Fakt, że myślisz o tym, żeby nie było deszczu kreuje ten deszcz, bo o nim myślisz. Czy go chcesz czy nie chcesz. Myslisz o deszczu, więc go masz.

Jeśli nie chcesz deszczu – pomyśl o pięknym błękitnym niebie i Słońcu.

Chcesz, żeby wybrano w wyborach Twojego kandydata? Przestań obgadywać i krytykować jego przeciwnika. Mówiąc o nim wspieramy go energetycznie. Dodajemy mu siły. Potem się dziwimy jakim cudem wygrał ktoś kogo się tylko krytykuje. Poprostu, opowiadajmy o pozytywach naszego kandydata i w ogóle nie wspominajmy tego „niechcianego”

Ale mnie wzięło na moralizowanie. Nastąpiła zmiana w moim życiu, o której napiszę już zaraz nadrabiając długą przerwę. Pozdrawiam więc serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.